Agnieszka Morawiecka

 

 Wspieram i towarzyszę na drodze do osiągnięcia spokoju i harmonii emocjonalnej.
Od zawsze ciekawił mnie świat ludzkich uczuć. Sama – choć od urodzenia jestem osobą bardzo spokojną i jestem pedagogiem, czyli “specjalistą od dzieci”- po urodzeniu pierwszego dziecka zaznałam wielkiego zagubienia i rozchwiania emocjonalnego. Te zdarzenia doprowadziły mnie do przeformułowania pojęcia „dobro dziecka”. Dziś “dobro dziecka” to dla mnie przede wszystkim spokojna matka. Czyli taka, której podstawowe potrzeby są zaspokojone, a dzięki czemu ona sama może w pełni zadbać o potrzeby dziecka. Ma wtedy siły na tworzenie relacji z dzieckiem i harmonii w rodzinie.
Nasz świat emocjonalny dzielimy na „dobre” i „złe”uczucia. Wielu z nas nauczono, że prawdziwych uczuć, a już zwłaszcza tych „złych”, nie wolno/ nie należy wyrażać. Jednak takie niewyrażanie uczuć w dorosłym życiu procentuje różnego rodzaju dolegliwościami czy „nieszczęściami”.